Słyszałam,
że są takie osoby, z jedną nawet teraz rozmawiam, mam swoje źródła,
pomyśl, nikt nie chce dla ciebie źle, więc po co mam mówić, nie musisz
uważać na nią, nie zdradza twoich sekretów, chce dla ciebie dobrze, nie
ośmiesza cię przecież, trzeba pokazać, zastanowiłaś się, przemyślałaś i
wyraziłaś zgodę, to dobrze (szeroki uśmiech), nie, popracujemy nad tobą,
odwagi, dziewczyno, o co chodzi, nie mogę ci powiedzieć, nie powiem.
Szkoda.
Wywiad z listonoszem albo lodziarzem to cudowny pomysł, tylko dlaczego wszystko na „L”?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz