Kocham
was, więc chcę waszego rozwoju, nie mogę nie chcieć, to już nie będzie
miłość, nadrobimy to w dwa miesiące, nie (śmiech), korepetycje u mnie
dużo kosztują, nie no, od ciebie bym nie wziął, zależy mi na was, tak,
wiem, ale ja chcę was, bo jestem z wami zżyty... no tak, nie z wami,
tylko z jedną osobą (patrzy na mnie, zagląda prosto w serce), druga
szansa, no tak, przekonałaś mnie.
Jest
moim słońcem. Rozświetla całą tę długą i nieraz męczącą drogę do nieba.
Życie mi rozświetla jednym swoim uśmiechem, które robi poważną
konkurencję najjaśniejszej z gwiazd. Gdyby nie jego ciepły blask, mój
dzień zacząłby się dopiero dwie godziny temu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz